Pemek największą pygodę peył we

Weśni. Pebudziła go poranna mawka.

Żal było wychodzić z ciepłego łóka, ale 

postanowił obrócić pykrość w art.

Wyobraał, sobie e zdobędzie tytuł

najlepszego dziennikaa, za reporta który

napisze. Wybierał się nad moe wraz z

mistem  Gegoem. Właśnie pyszedł

na dwoec kiedy usłyszał  peraźliwy   

kyk. Py dewie obok stróówki

kątali się  członkowie młodzieowej 

druyny wioślay. Oni take podąali

nad moe na zawody  eglarskie z dworca we

Weśni.